Gryzipiórka w natarciu: luty/marzec

kawa-notes-pisanie-podsumowanie

Dawno dawno temu, Iwona zaplanowała sobie dużo pisania i rozwoju pisarskiego. A potem obiecała też pisać natchnione sprawozdania. To właśnie ten moment.

Pod koniec lutego stworzyłam sobie plan, o którym można poczytać w tym tekście. Nie zakładałam cudów na kiju, bo przy pracy na pełen etat nie jest najłatwiej. Podeszłam za to do moich planów pisarskich dość poważnie, w jakiś sposób ambitnie, bo to mój nadrzędny cel w tym roku.

Jednak marzec, zapewne nie tylko dla mnie, stał się miesiącem chaotycznym, pełnym pytań bez odpowiedzi. Takim miesiącem katastroficznym, którego nikt się nie spodziewał (zupełnie jak hiszpańskiej inkwizycji). I muszę niestety przyznać, że na moich planach odbiło się to bardzo źle, bo nie wiem nawet, czy udało mi się wykonać chociażby 10%. Zakładam, że nie. I jednocześnie czuję się usprawiedliwiona. W dodatku obiecując poprawę na przyszłość, a jest ku temu doskonała okazja.

Kwiecień, czyli Camp NaNoWriMo. I jak to już ze mną bywa, biorę udział przypadkiem i nikt mnie specjalnie do tego nie zachęcał. Znów mnie naszło nie wiem dlaczego. Do kwietniowej edycji podchodzę na luzie — moje wyzwanie to jedynie 2k słów, w ramach których będę pisała plan powieści. I zupełnie nie wiem jak się za to zabrać (mam nadzieję, że już na to wpadłam), bo nigdy nie planowałam. Nie zdecydowałam nawet jakiej metody do tego użyję. Najbardziej skłaniam się w ku 3 acts, 9 blocks, 27 chapters (autorska metoda Kat z kanału Katytastic).

Nie wiem co mi z tego wyjdzie, bo jednocześnie robię research do tej nowej/starej powieści. Ambitnie projekt piszę po angielsku… Dziwnie zakładam, że podołam takiemu wyzwaniu.

W międzyczasie chciałabym też napisać opowiadanie o Kiki czarownicy i Kocim Królu osiedla — gdyby się okazało, że to planowanie zupełnie mi nie idzie. I miniaturowe miniaturki o tejże, bo zdecydowałam się na założenie własnego ko-fi. Czasy trudne, a przydałoby się kupić w końcu Save the Cat! Writes a Novel.

Maj chcę przeznaczyć w dużej mierze na pisanie powieści. I przekonanie się jak sprawdza się w praktyce ta cała struktura 3 aktów. W najgorszym wypadku będę w trakcie przeformowywać plan i/lub pisać kolejny (bo w planach na ten rok mam jeszcze nano-powieść 2019 oraz nanao-powieść 2018, obie do rozpisania).

To chyba na tyle, jeśli chodzi o pisarskie sprawozdanie. W połowie kwietnia planuję dać jakiś update w związku z całym Camp NaNoWriMo April 2020 edition — oby był to tekst entuzjastyczny. A tymczasem trzeba zabrać się za pisanie!

Iwona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *