Wielki plan czytelniczy 2020

Od dwóch lat próbuję dzielnie nawrócić się na czytanie większej ilości książek. Co roku też staram się postawić sobie porzeczkę nieco wyżej, ale nadal w granicach rozsądku. Jednak teraz postanowiłam nieco zaszaleć i ten rozsądek wyrzucić za okno. I tak oto powstał wielki plan czytelniczy na rok 2020.

Mój plan składa się z kilku części i w zasadzie to wydaje mi się awykonalny, ale i tak go tworzę. Plan zakłada, co bardzo mnie zaskoczyło, że będę dużo czytała po polsku, tak dla odmiany. A to dlatego, że w 2020 skupię się na czytaniu tego, co fizycznie zalega mi półki, a jest tego dużo. Na pewno powyżej pięćdziesięciu książek do przeczytania, sporo serii.

Ursula K. Le Guin

Nazbierałam prawie całą serię tekstów Le Guin, które wydał Prószyński. Prawię, bo jeszcze nie dokupiłam dwóch ostatnich tomów, ale to tylko kwestia czasu. Mąż narzeka, że ja kupuję i nie czytam, no to uznałam, że w przyszłym roku przeczytam. Wszystko. I dodatkowo plan zakłada 1 tom na 1 miesiąc, z małymi wyjątkami, bo wszystkie 7 tomów chciałabym skończyć w pól roku.

  • Ziemiomorze — styczeń
  • Sześć światów Hain — luty
  • Rybak znad Morza Wewnętrznego —marzec
  • Wracać wciąż do domu — kwiecień
  • Nie ma czasu. Myśli o tym, co ważne — maj
  • Dotąd dobrze — maj/czerwiec
  • Cała Orsinia — czerwiec

Tak, to się nazywa szaleństwo. dodatkowo mogę czytać to tylko w domu, bo grubość tomów, ale to oznacza dla mnie większe wyzwanie.

Fantazmaty — antologie

To chyba trochę w ramach płodozmianu i czytania opowiadań różnych. Fantazmaty wypuściły już kilka antologii, ja przeczytałam tylko dwie. I pewnego dnia, chciałabym móc powiedzieć, że przeczytałam je wszystkie. Dodatkowo będę miała zawsze coś do czytania na czytniku, co zapełni mi wolne chwile w pracy: przerwy i te momenty, kiedy nic nie ma do roboty, a gapienie się w sufit nie jest najlepszym pomysłem.

Na chwilę obecną są to:

  • Fantazmaty tom 2
  • Dragoneza
  • Ja, legenda
  • Umieranie to parszywa robota
  • Geniusze fantastyki (jako bonus jeśli kiedykolwiek znajdę czas)

Plus to, co jeszcze wydadzą w 2020, o ile będzie to antologia autorów różnych, a nie ebook jednego pisarza (bo wiem, że takie plany też mają, czy też mieli).

Inne z półki / inne z czytnika

Wrzuciłam tu całą resztę tego, co chciałabym jeszcze przeczytać. I jak się okazuje, jest tam kilka grubych tomów, które wciąż odkładam w czasie, jest trochę polskiej fantastki, i trochę ebooków kupionych w promocjach amazonu. I schemat pozostaje raczej ten sam: to co na półce to czytam w domu, to co mogę na czytniku zabieram do pracy. Jest też uwzględnionych kilka tytułów tych fantastycznych, co o nich pisałam kilka miesięcy temu. No to już bez zbędnego marudzenia, oto lista.

  • The Priory of the Orange Tree — Samantha Shannon
  • Droga królów — Brandon Sanderson
  • Słowa światłości — Brandon Sanderson
  • Dawca przysięgi tom I i tom II — Brandon Sanderson
  • His Dark Materials (wydanie zbiorcze) — Philip Pullman
  • The Fifth Season — N.K. Jemisin
  • The Obelisk Gate — N.K. Jemisin
  • The Stone Sky — N.K. Jemisin
  • The Night Circus — Erin Morgenstern
  • Narzeczona księcia — William Goldman
  • Conan zdobywca — Robert E. Howard
  • Conan wojownik — Robert E. Howard
  • Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ — Południe — Robert M. Wegner
  • Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód — Zachód — Robert M. Wegner
  • Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza — Robert M. Wegner
  • Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza — Robert M. Wegner
  • Każde martwe marzenie. Opowieści z meekhańskiego pogranicza — Robert M. Wegner
  • Trylogia ciągu — William Gibson

I chyba mi już wystarczy. Naliczyłam coś ponad 30 tytułów, z czego kilka to wydania zbiorcze całych cykli, więc pewnie bliżej mi do 50. A nie uwzględniłam podręczników/poradników do pisania, które też w jakimś stopniu chciałabym włączyć do mojej diety czytelniczej. A i jeszcze po drodze może trafić się coś dodatkowego, co kupię i uznam, że chcę już teraz, zaraz. Więc to nie jest pewna lista, ale jakiś zakres książek, że którego chce czerpać w przyszłym roku.

Planowałam postawić sobie wysoka poprzeczkę w tym roku i moje wyzwanie czytelnicze ustawić na 36 książek. Większa liczba, większa motywacja. Ale ponieważ moje tytuły to całe cykle, to zostaję przy skromnych 24. Jeśli jakimś cudem wykonam plan Le Guin, to to już będzie bardzo, bardzo dużo. Na goodreads jest też dedykowana pólka z planem czytelniczym 2020, gdzie można sprawdzać postępy znikania tytułów.

W moim planie są też częstsze sprawozdania z moich czytelniczych postępów. Zastanawiam się, czy miesięczne to nie za często, więc możliwe, że zamiast kwartalnego, wybiorę cykl dwumiesięczny. Wszystko rozstrzygnie się w styczniu.

Mimo przerażającej liczby książek jestem dość optymistycznie nastawiona do roku 2020. Mam nadzieję, że stanie się on dla mnie rokiem odkrywania literatury na nowo.

0 myśli na “Wielki plan czytelniczy 2020”

  1. Heh, u mnie zalega ponad 500 XD Dlatego porzuciłam nadzieję na to, ze kiedykolwiek swoje zasoby wyczytam do zera, bo musiałabym przez 10 lat nic nie wykupować ani nie wypożyczać, a to niewykonalne.

    Plan rzeczywiście ambitny, ja tylko chciałabym w końcu przeczytać te 52 książki w roku, bo w 2019 znowu mi się nie udało…

    1. Jakby nie patrzeć, jakby policzyć te wszystkie pojedyncze powieści w zbiorczych tomach, to pewnie tez jestem koło 50 książek. Ale ja już dawno tak dużo nie czytałam, więc ogólnie szaleństwo 😀
      Przypuszczam, że ilość nieprzeczytanych książek u mnie, to już przekroczyła 300. Nie mówcie Mężowi…

  2. Okurczaki, zdecydowanie muszę zapisać sobie ten post, bo widzę kilka pozycji, których jestem ogromnie ciekawa. Powodzenia w realizacji planu!
    Pozdrawiam, N. z babateam <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *