Przeczytałam: Rozstaje

Zupełnie się nie spodziewałam, że ktoś poprosi mnie o napisanie recenzji dla najnowszego tomu opowiadań Sekcji literackiej „Logrus” Śląskiego Klubu Fantastyki. Więc kiedy to się zdarzyło, poczułam kilka bardzo sprzecznych emocji w sobie. Po pierwsze, poczułam się w jakiś sposób doceniona, bo chociaż piszę dość specyficznie, to jednak wykształcenie czasami bierze górę nad lenistwem. Po drugie, ponieważ nie czytam zbyt wiele opowiadań ani zbiorów, poczułam się przytłoczona, bo wiem jak antologie krótkich form potrafią mnie męczyć, i to może wpłynąć na końcowa ocenę. Po trzecie, wróciło do mnie to podniecenie i radość z pisania nie tylko dla siebie, ale dla kogoś. Po czwarte, uznałam, że muszę być bardziej profesjonalna w tym zadaniu.

Tym sposobem, kilka dni przed premierą, dostałam do wirtualnej ręki Rozstaje, czyli trzeci tom antologii opowiadań Ścieżki wyobraźni. Podeszłam do niej bardzo ostrożnie, bo wiadomo jak to jest z opowiadaniami różnych autorów — nigdy nie wiadomo czego się spodziewać. Dodatkowo byłam na kacu książkoholika po Skrzydłach, więc to nie wróżyło nic dobrego.

Rozstaje zaserwowały mi aż 10 opowiadań, każde inne od poprzedniego. Autorzy do tematu podeszli czasami dosłownie, a innym razem dość kreatywnie i metaforycznie. Muszę przyznać, że jest to antologia bardzo równa: teksty są ciekawe, świetne warsztatowo, napisane sprawnie i z wyczuciem. I przede wszystkim, są to bardzo dobre opowiadania, które mnie bardzo pozytywnie zaskoczyły i czytało się je z przyjemnością.

Największym zaskoczeniem dla mnie był tekst Alicji Tempłowicz Teru Czerwona Pięść. Obawiałam się tego opowiadania, bo moje wcześniejsze spotkania z twórczością autorki nie przypadły mi do gustu. Styl Tempłowicz był do tej pory dla mnie zbyt ciężki i taki za bardzo (wydaje mi się, że pisałam o tym przy okazji Fantazmatów). Tymczasem Teru… okazała się zupełnie inna, napisana bez usilnego starania się, z nietuzinkową bohaterką i historią, która wciąga. Jest to moje ulubione opowiadanie z antologii. Pytana o Rozstaje na pewno będę wspominać ten tekst — o bardzo stereotypowej pół-orczycy Teru, która jednocześnie wszystkie stereotypy łamie.

Kolejnym opowiadaniem, które zapamiętam na długo będzie Długo oczekiwana samotność Agnieszki Żak. Autorkę głównie kojarzę z tekstów bardziej fantazmatycznych, z takiej ciekawej tajemniczości i bohatera Zbyszka, chociaż wiem, że to nie jest jej jedyny krąg zainteresowań. Mimo to, nie spodziewałam się opowiadania o syjamskich bliźniaczkach w scenerii futurystycznej. Co jednak dało całemu zamysłowi pewnej nowej świeżości i świetnie zgrało się z wewnętrzną walką o własne życie.

Zapadł mi też w pamięć tekst Michała Niedźwieckiego Morderstwo nad Saharą, bo wyłamało się sięgnięciem po delikatna konwencje steampunku. Dziwacznie skojarzyło mi się z filmową Mumią i grą planszową Eldritch Horror, w która akurat grałam w weekend. Takie klasyczne śledztwo w odmienionej scenerii i przesympatyczny bohater pełen podejrzliwości. I na dokładkę sterowiec pasażerski.

Zapamiętam też Splątanie Marty Potockiej. Potraktowanie rozstajów jako każdej decyzji w naszym życiu wyszło dość cieknie, szczególnie jeśli brać pod uwagę efekty tych decyzji. Opowiadanie ma bardzo płynną i spokojną narrację, co bardzo dobrze oddaje jego klimat. Bohaterka wydaje mi się jednocześnie zwyczajna, jak i całkiem niezwykła w swojej prostocie. Jest skryta i otwarta, tak jakby sama była rozstajem a nie tylko je badała. Tekst jest wbudowany w swoista klamrę, a zakończenie napisane w punkt.

Oczywiście, jak to przy zbiorach bywa, znalazłam tekst ze zgrzytami. Trafiłam na opowiadanie męczące, mimo ciekawego pomysłu, intrygujących postaci i dobrego wykonania. Bajki do opowiedzenia Marty Magdaleny Lasik były nieco chaotyczne, momentami nieczytelne, bo zbyt zawiłe w swoim technożargonie. Zawsze powtarzam, że jestem fanka fantasy, więc teksty bardzo science do mnie nie trafiają i czasami trudno mi przez nie przebrnąć. Tak własnie było w tym przypadku, bo o ile koncept Lasik mi się podobał, to już wykonanie było, może nie ścianą nie do przejścia, ale takimi kilkoma irytującymi murkami do wymijania. I nie wiem czy w wypadku autorki trafiłam na pechowe opowiadanie, czy inne teksty tez będą mnie męczyły i nie zapałam do niej miłością. Będę musiała to sprawdzić.

Pozostałe teksty to: bardziej klasyczne fantasy Krystyny Chodorowskiej W taniej służbie Jej Królewskiej Mości, cybernetyczno-futurystyczny Wybór Anny Małgorzaty Binkowskiej, tajemniczy i nieco fantazmatyczny tekst Olgi Niziołek Mieszkańcy, szaleńczo-psychologiczny Kąt załamania Jesiona Kowala oraz najbardziej teologiczna z nich wszystkich Wiara Anny Hrycyszyn.

We wstępie już pisałam, że Rozstaje to bardzo dobra antologia. Teksty są na wysokim poziomie, za co trzeba pogratulować autorom, ale również redaktorom. To już druga, po Hardej Hordzie, antologia, która przekonała mnie, że opowiadania mogą być ciekawe i wartościowe, dopracowane do ostatniej kropki. Teraz mam ochotę, może nie tak od razu, na sięgnięcie po zeszłoroczny tom Ścieżek wyobraźniSkafander i melonik, który posiadam. Będzie to dla mnie doskonała okazja, żeby poznać autorów od innej strony i jednocześnie porównać efekt pracy sekcji.

Podoba mi się, że każdy z piszących, podjął temat rozstajów zupełnie inaczej, dzięki czemu miałam okazję przeczytać 10 zupełnie różnych tekstów. Chciałabym bardziej pochwalić warsztat, dbałość o szczegóły, pełnokrwistych bohaterów, niesamowite scenerie, ale wtedy ta recenzja byłaby zbyt długa by czytać. A i ja nie mam aż tylu słów.

Dlatego chciałabym podziękować Sekcji literackiej „Logrus” za udostępnienie mi ebooka nieco wcześniej, dlatego ta recenzja mogła pojawić się kilka dni po oficjalnej premierze Rozstajów. Gratuluję autorom, bo praca, którą włożyli w napisanie tych opowiadań opłaciła się. Życzę im kolejnych publikacji — coraz większych i coraz głośniejszych, żeby mogli się w pisaniu spełniać i dzielić nowymi historiami. I mam nadzieję, że my — czytelnicy — będziemi mieli jeszcze wiele okazji na rozsmakowanie się w dobrej literaturze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *