Przejdź do treści

Na ile ja lat wyglądam? Postarzanie bohaterów

booktube, bohaterowie

Lubię oglądać BookTube. Pisałam o tym dawno temu na blogu, i do tej pory poszukuję nowych kanałów, które mnie czymś zachwycą. Tak też trafiłam na książkowisko, które prowadzi Zuza — robi to ciekawie i bardzo merytorycznie. Wracam do niej jak bumerang i słucham/oglądam z wielką przyjemnością.

Jakiś czas temu, Zuza opublikowała filmik, w którym omawia zagadnienie postarzania bohaterów. I nie, nie chodzi o obsadzanie starszych aktorów w ekranizacjach itp., a o obdarzanie ich umiejętnościami i cechami charakteru, które nie koniecznie powinny posiadać w swoim młodym wieku. Ale o co dokładnie chodzi niech wyjaśni już sama Zuza:

Ten temat mnie zaciekawił, zaczęłam się nad tym zastanawiać (bo wcześniej jakoś nie zwróciłam uwagi) i uznałam, że dorzucę moje trzy grosze.

Nie mogę się odnieść do wszystkich tytułów, które w filmiku przywołuje Zuza, bo ich nie czytałam, ale zatrzymam się chwilę przy dwóch.

Zacznę od mniej kontrowersyjnego tytułu, czyli Szóstki wron Leigh Bardugo. Bohaterowie dylogii mają w granicach 17 lat, co nie jest niczym dziwnym w literaturze YA (czy jak kto woli, młodzieżowej). I kiedy ja czytałam powieści, to Kaza i spółkę wyobrażałam sobie może ciut starszych, takich dwudziestoletnich. I to nawet nie dlatego, że mi przeszkadzał ich wiek, czy może zdawał się jakiś taki nieprawdopodobny. Po prostu moja “starość” postarza większość postaci, o których czytam. Uważam, że Bardugo bardzo dobrze zbudowała przeszłość każdej osoby z tytułowej szóstki, co (razem z otoczką świata przedstawionego) powoduje, że jestem w stanie uwierzyć w ich młody wiek. I tak, mogę bez mrugnięcia oka, bez drżenia powieki, zgodzić się z ich przebiegłością — młodość to myślenie outside the box.

Drugim tytułem jest Pieśń lodu i ognia, w której mamy tych nieszczęsnych czternasto- i piętnastolatków. A nawet młodszych (tak, mówię o tobie Joffrey!). I przyznam się, że dla mnie bohaterowie cyklu mieli twarze z serialu, bo zanim zabrałam się za powieści Martina, to obejrzałam pierwszy sezon Gry o tron. No i tu mam problem, bo jednak w mojej głowie dodawałam im sporo lat. A może po tak długim czasie już nie umiem inaczej ich sobie wyobrazić? Teraz, kiedy Zuza mi przypomniała faktyczny wiek Jona i Dany, to jestem lekko przytłoczona tą wiedzą. Czytałam bardziej dla intryg politycznych, co też jest zadziwiające.

Ogólnie Zuza chyba powiedziała wszystko, co trzeba. Tylko sprostuje, że Frodo miał 33 lata i, o ile mnie pamięć nie myli, stał się pełnoletni. A co do moich wniosków? Łapię się na tym, że niezależnie od intencji autora, coraz częściej sama dodaje bohaterom trochę lat. To pewnie z racji tego, że ja już po trzydziestce, więc nastolatkowie wydają mi się tak bardzo odlegli, że wszystkich wrzucam raczej do worka “po dwudziestce”.

I taki przykład z aktualnych lektur. Czytam sobie Percy Jackson and the Sea of Monsters i wiem, że Percy ma tam tylko 13 lat (przy okazji jaram się serialem jak płonący Sept Baelora), ale w mojej głowie miesza się on z uroczym Loganem Lermanem… A tak na poważnie, to nie wiem jak wyglądają, i co wiedzą, trzynastolatki. I to jest chyba ten moment, kiedy muszę przyznać przed samą sobą, że jestem już dorosła, i czasami nie jestem w stanie być aż tak dobra w wyobrażanie, jakbym chciała. Powinnam nad tym popracować, bo nigdy nie zostanę pisarką.

A na sam koniec, polecam książkowisko — Zuza opowiada świetnie. To może jakiś update z BookTube’a w niedalekiej przyszłości?


1 komentarz do “Na ile ja lat wyglądam? Postarzanie bohaterów”

  1. Kurczę, nigdy się nad tym nie zastanawiałam, bo chyba też nie czytam zbyt wielu książek z nastoletnimi postaciami? Albo nie zwracam na to uwagi i w mojej głowie też wszyscy są starsi? Ciekawy temat. Choć akurat dobrze, że postarzyli Daenerys w serialu. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.