Podsumowanie: marzec 2021

podsumowanie-march-2021

Uff… koniec tego miesiąca. Myślałam, że styczeń i luty były takie sobie, ale marzec pobił je na głowę w wielu kwestiach. I nie wiem nawet, czy mam ochotę się na ten temat rozwodzić, czy też nie. Było ciężko.

Pisałam troszkę o tym przy okazji roku siedzenia w domu. Od dziś oficjalnie jestem bezrobotna i to nie jest prima aprilis. Że tak się stanie, na jakieś 200%, dowiedziałam się w połowie marca, co razem z moim wypaleniem zaowocowało dołem gigantem na jakiś tydzień. Cóż mogę dodać? Szukanie pracy w czasie pandemii idzie fatalnie — a robię to już od stycznia z mniejszym lub większym natężeniem (spodziewałam się tego zwolnienia, więc próbowałam się przygotować). Jest… „niefajnie”.

Ten mój życiowy marazm przełożył się na wszystko inne: mało czytałam, kupiłam niewiele, i nawet jakoś nie chciało mi się tyle oglądać co zawsze. Nie robiłam też notatek ani do książek, ani do filmów — w tym odcinku podsumowania nie ma szaleństw a suche listy.

KSIĄŻKI

Bardzo starałam się nie wydawać za wiele w tym miesiącu i chyba mi się udało. Powstrzymałam się przed rzuceniem się na promocję w mojej księgarni — uznałam, że jednak nie potrzebuję Solnit w papierze skoro mam ebook. Mało zaglądałam na upolujebooka.pl. Oczywiście Kindle Store miał swoje cudne promocje dnia, więc się nie dało tak do końca powstrzymać… Testuje też tańszą polską księgarnie działająca na FB — minus to długi czas dostawy, ale zamówiłam sobie Ropuszki Anety Jadowskiej oraz pierwszy tom Rytmu wojny Brandona Sandersona (w miękkiej okładce). Zaoszczędziłam kilka funtów. Na obie nadal czekam, przypuszczam, że dotrą do mnie jakoś po świętach. Oczywiście kupiłam marcowe Pismo. Magazyn opinii — marzę teraz o magicznej bańce pełnej czasu, w którym nadrobię prasowe zaległości. A ebooki, które wzbogaciły moja kolekcje to:

  • Charles Stross Dead Lies Dreaming — bo mnie bardzo zainteresował opis i to może być coś ciekawego;
  • Fonda Lee Jade City — czytałam bardzo dobre opinie i w końcu było w promocji;
  • Clare Chambers Small Pleasures — jedna z powieści z długiej listy Women Prize for Fiction;
  • Joanna Maciejewska By the Pact — bo wspieram polskich pisarzy na emigracji;
  • Rebecca Solnit Matka wszystkich pytań — bo w końcu przestałam polować na papier.

Przeczytałam niby dużo — 9 tytułów — ale w sumie to nie. Bo na sam koniec mojego abonamentu kindle unlimited trafiłam na eseje (?) Mindy Kaling, które mają po kilkanaście stron i są takim pakietem, wydanym przez Amazon. Więc niby 6 pozycji, a nawet nie jedna. Oto co przeczytałam:

  • Susan Stoker Trusting Taylor — kolejny romans;
  • Mindy Kaling Nothing Like I Imagine (Excepte for Sometimes), w którego skład weszło sześć samodzielnych pozycji:
    • Kind of Hindu
    • Please Like Me (But Keep Away)
    • Help is on the Way
    • Searching for Coach Taylor
    • Once Upon a Tim in Silver Lake
    • Big Shot
  • Marcin Mortka Nie ma tego Złego — w ramach współpracy z popbookownik.pl
  • Daniel Keyes Flowers for Algernon — na FKK.

W tym miesiącu nie przeczytałam książki na klub Wydawnictwa Pauza.

FILM I SERIAL

Na wstępie coś bardziej egzotycznego — koreańskie dramy. Troszkę wróciłam do oglądania i dawało mi to nieco wytchnienia w tym okropnym czasie. Zaczęłam dwa tytuły na Netflixie. Pierwszy to Hello, Me! z Kim Young Kwangiem — drama jest emitowana aktualnie w Korei Południowej i chociaż spodziewałam się czegoś głupiego to nawet pozytywnie mnie zaskoczyła (pojawi się recenzja na popbookowniku!). Drugi tytuł to supernaturalne The Uncanny Counter. Zatrzymałam się chwilowo po dwóch odcinkach, ale co ciekawe, ten tytuł ma zapowiedź 2 sezonu (bo to produkcja Netflixa i tutaj działają zachodnie standardy). A na viki.com oglądam sobie The Undateables z Namgoong Minem oraz Hwang Jung Eum. Przypominam, że mam konto na MyDramaList i warto mnie tam śledzić w tych sprawach.

A teraz przechodzę do tej „normalnej” części oglądania. Mam wrażenie, że w marcu dużo mniej oglądałam z Mężem — wiem dlaczego tak się stało. Otóż na Nintendo Switch wyszły dwie gorące premiery tego roku. 26 lutego swoją premierę miało Bravely Default II, a miesiąc później (26 marca) Monster Hunter Rise. I to tyle w temacie. A teraz co też obejrzałam w marcu.

Seriale

  • ostatni odcinek WandaVision
  • American Gods sezon 3
  • Snowpiercer sezon 2 (zostały mi dwa finałowe odcinki)
  • Parks and Recreation sezony 1-4
  • Lupin
  • Dota: Dragon’s Blood — anime

Filmy

  • Coming 2 America (2021)
  • The Gentelmen (2019)
  • The Mule (2018)
  • Raya and the Last Dragon (2021)
  • Escape from Pretoria (2020)
  • News of the World (2020)
  • Monster Hunter (2020)
  • Sala samobójców. Hejter (2020)
  • The Sisters Brothers (2018)
  • The Mighty Ducks (1992)
  • D2: The Mighty Ducks (1994)
  • D3: The Mighty Ducks (1996)

BLOG i INNE

Tak jak obiecywałam (ugh!) na blogu pojawiło się niewiele treści. Za to popbookownik opublikował moje trzy recenzje i chciałam się nimi pochwalić. Przede wszystkim obejrzałam i napisałam kilka słów o przedziwnej kontynuacji Księcia w Nowym Jorku, czyli Coming 2 America — nie było tak złe jak się spodziewałam.

A na drugim biegunie są recenzje dwóch k-dram: kryminalne Flower of Evil oraz romantyczne What’s Wrong with Secretary Kim?. I jak zawsze przypominam, że wszystkie moje zewnętrzne teksty linkuję w zakładce „współpraca”.

PLANY

Nie będę oszukiwać — moim głównym planem jest znalezienie nowej pracy. A wszystko inne to tak przy okazji.

Tak, założyłam projekt na Camp NaNoWriMo, ale czy ja coś napiszę, to nie wiem. Planuję, więc wspominam. Postaram się być nieco bardziej regularna z blogiem, ale to też wszystko zależy. Niby mam chęci, ale jak mnie dopadnie gorszy dzień, to nic się nie uda.

Próbuję ogarnąć jeden projekt. Polecam zapisać się na newsletter, bo pewnie puszczę ogłoszenie mailem.

Mam też niby listę tego, co chcę przeczytać. Moja lista 50 książek, z której przeczytałam 3 pozycje, wraca do pudełka — spróbuje sobie z niej coś wylosować jak mi zabraknie pomysłów w trakcie. A z tych pewnych planów to rzucam się w pierwszej kolejności na Mężczyźni objaśniają mi świat Rebecci Solnit, bo jest to książka na FKK w kwietniu. Potem mam dwa self-puby: By the Pact Joanny Maciejewskiej oraz The Enchanted Crown Bethany Atazadeh. Ale książką, którą bardzo chce przeczytać zanim na Netflix wskoczy serial jest Six of Crows Leigh Bardugo (nie żebym musiała przed serialem, ale fajnie by było trochę rozumieć hype ludzi od tej dylogii). Poza tym, dziwnie ciągnie mnie do Sandersona albo Agnieszki Hałas.

A co do oglądania, to głównie idę za zachciankami, ale na Disnay + jest już The Mighty Ducks: The Game Changers, więc czeka mnie seans jak nazbiera się kilka odcinków. A potem recenzja na portalu popbookownik.pl.

Idę w kwiecień z optymizmem, bo i za oknem kawałek wiosny (kiedy to piszę).


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *