Czytelnicze podsumowanie listopada i grudnia

Ten wpis to ostatnia rzecz, jaka została mi po roku 2020, dlatego tez została na nim stara wersja okładki. Tak jest, nowy rok to nowe grafiki wpisowe. Idą zmiany! Jest to też ostatni wpis dwumiesięczny — w 2021 podsumowania będą pojawiać się co miesiąc w nieco zmienionej formie, o czym już wspomniałam w poprzednim wpisie.

Zatem, żeby za bardzo nie przedłużać, przechodzę do rzeczy i spowiadam się z ostatnich dwóch miesięcy życia blogowo-czytelniczego.

Przeczytałam

W listopadzie było NaNoWriMo i czytałam zdecydowanie mniej, niż mogłam. Nie był to zły miesiąc, nawet odbiłam się od czytelniczego dna z października. Do moich lektur dołączyły:

  • Ścieżki wyobraźni: Inkszy welt, czyli czwarty tom antologii wydawanej przez Sekcję Literacką LOGRUS, a w niej sześć opowiadań o śląsku (recenzja);
  • Cud, miód, Malina Anety Jadowskiej, czyli zbiór opowiadań o najlepszej rodzinie czarownic na świecie. W dodatku bardzo wyczekiwana przeze mnie pozycja (recenzja);
  • Nowa Fantastyka numer 11/2020, czyli ten zapowiadany numer queerowy. Warto go odnotować w historii polskiej popkultury (prasówka);
  • Percy Jackson and the Lightning Thief Ricka Riordana, bo kupiłam go za 99p i przeczytałam w nagłej potrzebie lekkie lektury, kiedy nic innego się nie kleiło.

W grudniu było inaczej. Nie wiem czy lepiej, ale na pewno nie czułam się przytłoczona całym tym psianiem i mogłam wybierać co robić w wolnych chwilach (najwięcej ogladałam). Przeczytałam:

  • Pismo. Wokół książek, które wprawdzie zaczęłam czytać już w listopadzie, ale jednak bardziej zaliczam magazyn do grudnia (prasówka);
  • Cztery drogi ku przebaczeniu Ursuli K Le Guin ze zbioru Rybak znad Morza Wewnętrznego (recenzja);
  • Urodziny świata Ursuli K. Le Guin również w tym samym zbiorze (recenzja już po nowym roku);
  • Opowiadanie świata Ursuli K. Le Guin tym samym kończąc całego Rybaka znad Morza Wewnętrznego (jak wyżej).

Kupiłam

Z tym moim kupowaniem to jest taka przedziwna sprawa. Bo jak zwykle obiecałam sobie, że nie będę. Ale oczywiście mi się to nie udało i do moich kolekcji w listopadzie dołączyły:

  • Niewidzialne kobiety. Jak dane tworzą świat skrojony pod mężczyzn Caroline Criado Perez (ebook);
  • Pismo. Magazyn opinii numer 11/2020 (eprasa);
  • Rzeźnia numer pięć Kurt Vonnegut (papier);
  • Harde baśnie antologia polskich pisarek fantastyki (papier + darmowy ebook);
  • Trup na plaży Aneta Jadowska (papier);
  • Martwy sezon Aneta Jadowska (papier);
  • Percy Jackson and the Lightning Thief Rick Riordan (ebook);
  • The All Souls Complete Trilogy Deborah Harkness (ebook);
  • Storm Front Jim Butcher (ebook);
  • Pismo. Wokół książek wydanie specjalne jesień 2020 (eprasa);
  • Ta druga Therese Bohman (ebook);
  • Edgedencer Brandon Sanderson (ebook);
  • The Ten Thousand Doors of January Alix E. Harrow (ebook).

Patrząc na listę z listopada, nie zarzekałam się już na grudzień. I nagle wyszło całkiem odwrotnie, bo nigdzie nie było nic ciekawego i jakoś nie czułam parcia na nowości (czekałam tylko na moją paczkę z papierowymi wydaniami). Kupiłam tylko kilka magazynów. Myślałam, że tak już zostanie i wtedy, 26 grudnia rano, przyszło mi powiadomienie o wielkiej świątecznej promocji na Kindle Store, więc kupiłam kilka ebooków. Efekt:

  • Pismo. Magazyn opinii numer 12/200 (eprasa);
  • Książki. Magazyn do czytania numer 6/2020 (eprasa);
  • Nowa Fantastyka numer 1/2021 (aplikacja);
  • Piranesi Susanna Clarke (ebook);
  • Skyward Brandon Sanderson (ebook);
  • The City of Brass S.A. Chakraborty (ebook)
  • Kings of Wyld Nicholas Eames (ebook).

Popbookownik.pl

W ubiegłych miesiącach udało mi się również napisać dwa teksty dla portalu — oba ukazały się w listopadzie:

Wszystkie moje teksty, które tam publikuję, można znaleźć pod moją redaktorską podstroną. W przygotowaniu są kolejne.

Plany na styczeń

Jak już wspomniałam, od stycznia zmienia się forma tych podsumowań — mam nadzieję, że wyjdzie mi to na lepsze i ciekawsze. Nie ukrywam, że zainspirowało mnie kilka miejsc w sieci, ale też sama zmęczyłam się moją dziwaczną formą.

Prócz moich tradycyjnych spowiedzi czytelniczych chcę dołożyć też to, co oglądam, w co gram, i czym mnie zaskoczył konkretny miesiąc. Stawiam na troszkę więcej emigracji w tym wszystkim. Możliwe, że porzucę w nich listę kupionych, o ile nie będzie z tym związana jakaś ciekawa anegdotka.

A teraz do sedna, czyli tego co będę czytać. A przynajmniej co też planuję. Wylosowałam moje 3 tytuły z pudełka przeznaczonego na 50 książek. Dodatkowo, założyłam sobie grupę czytelniczą — Fikcyjny Klub Książkowy — i razem z innymi będę czytała zimową fantastykę w styczniu. Plus mam jeszcze coś zaległego, co miało być w tym roku i nie wyszło, więc mój TBR stał się bardziej masywny, niż zakładałam na samym początku:

  • Nowy wspaniały świat 30 lat później. Raport rozbieżności — Aldous Huxley (wylosowane z listy 50 książek);
  • Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika — Stephen King (wylosowane z listy 50 książek);
  • O zmierzchu — Therese Bohman (wylosowane z listy 50 książek);
  • The Bear and the Nightingale — Katherine Arden (czyli Niedźwiedź i słowik na czytanie FKK);
  • Harde Baśnie — antologia polskich autorek fantastyki (miałam przeczytać jeszcze w 2020, ale zabrakło mi czasu, bo chciałam skończyć Le Guin);
  • Nowa fantastyka 1/2021 (nowy odmieniony numer, bo przyda się porównać zmiany).

Pocieszam się, że tytuły z listy 50 książek są cienkie i nie powinny mi zając zbyt wiele czasu. Jest też różnorodnie, więc mam nadzieję, że nie będę się nudziła.

A co Ty planujesz czytać w styczniu?


2 myśli na “Czytelnicze podsumowanie listopada i grudnia”

  1. Ładny plan. Ja tyle nie planuję, ale zobaczę co przyniesie styczeń. Planuję czytać SF. W tym miesiącu będę nerdem aż mi się znudzi. Przeczytałem „Przebudzenie lewiatana” i mam ochotę na więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *