Czytelnicze podsumowanie lipca i sierpnia

lipiec sierpien podsumowanie czytelnicze

Mam wrażenie, że dopiero co pisałam poprzednie podsumowanie, a tu już minęły kolejne dwa miesiące. Szaleństwo! Czy był to dobry czytelniczo okres? Sama nie wiem — zdecydowanie był nierówny i niezwykle bogaty w nowe tytuły. Przez te dwa miesiące wydałam miliony monet na książki, przez co regał wstydu (jeszcze do hałdy hańby mi daleko) i foldery zagłady mają się dobrze.

Przeczytane

Lipiec zaczęłam sprintem i miałam nadzieję, że to dobre tempo utrzymam. Oczywiście potem zaczęłam się rozdrabniać na bardzo wiele tytułów, co nie skończyło się dobrze i moja lista przeczytanych jest skromna:

  • Pistol Daisy Natalii Leigh;
  • The Cursed Hunter Bethany Atazadeh;
  • Keto Diet Dr Josha Axe (tutaj dodam, że to taka lektura inna, ale nawet wyszłam z niej mądrzejsza).

Więc w sierpniu postanowiłam przycisnąć, co było problematyczne. Dostałam jakiegoś książkowstrętu i nie umiałam zabrać się za nic. Łaziła za mną jakaś współczesna literatura piękna, której nie miałam pod ręką, i męczyłam się sama ze sobą. Czytałam w bólach, ale jakimś cudem udało mi się skończyć:

  • Szkoła wyprzedzania Joanny Krystyny Radosz;
  • Nowa Fantastyka nr 8/2020;
  • Wszystkie strony świata Ursuli K. Le Guin (w tomie Rybak znad Morza Wewnętrznego).

Kupione

Powiem tak: zaszalałam! Kupiłam bardzo dużo e-booków, i książek papierowych przez te dwa miesiące. Sama nie wiem jak to się stało, ale poczułam potrzebę — to chyba moja przedłużająca się izolacja w domu. A poza tym, książki to bogactwo intelektualne i trzeba je powiększać.

W lipcu zaczęłam dietę ketogeniczną i żeby się do niej przygotować kupiłam sobie poradnik Keto Diet, który napisał Dr. Josh Axe. Nie mam za bardzo jak wcisnąć tej pozycję na listy, więc wspominam na samym początku.

Pierwsza grupa to lipcowe e-booki oraz e-prasa, która ostatnio pojawiła się na moim radarze, bo chcę być bardziej na czasie (czy jakoś tak). Zatem wzbogaciłam mój czytnik o:

  • The Cursed Hunter Bethany Atazadeh;
  • Szkoła wyprzedzania Joanny Krystyny Radosz;
  • Pachinko Mon Jin Lee;
  • antologia Tęczowe i fantastyczne (darmowe, ale pobrane w lipcu);
  • Czerń nie zapomina Agnieszki Hałas;
  • Książki. Magazyn do czytania 3/2020;
  • Nowa Fantastyka 8/2020 (pojawił się na aplikacji jeszcze 31 lipca, więc zakup lipcowy).

Dodatkowo zamówiłam sobię paczkę z mojej ulubionej polskiej księgarni na emigracji — rewolucja.co.uk —która ma najlepsza ofertę nawet jeśli nie najtańszą. Polowałam na książki Anety Jadowskiej, a ponieważ trafił się też rabat -15%, to zamówienie wyszło większe niż zakładałam:

  • Złodziej dusz (Dora Wilk 1);
  • Bogowie musza być szaleni (Dora Wilk 2);
  • Zwycięzca bierze wszystko (Dora Wilk 3);
  • Dziewczyna z Dzielnicy Cudów (Nikita 1);
  • Akuszer bogów (Nikita 2);
  • Diabelski Młyn (Nikita 3);
  • Dzikie dziecko miłości.

W sierpniu z kolei starałam się nie szaleć za bardzo. Dzielnie stopowałam się przed kupowaniem kolejnych e-booków, a miałam ochotę na wiele tytułów. Trochę bolało, bo odpuściłam promocję na powieści wydawnictwa Pauza, na które się czaję od jakiegoś czasu. Swoją drogą, jest kilka wydawnictw, które mnie jakoś do siebie przyciągają, a ja staram się być twarda.

Moje zdobycze z sierpnia to:

  • My Dark Vanessa Kate Elizabeth Russell;
  • Pismo. Magazyn opinii 8/2020;
  • A Long Petal of the Sea Isabel Allende;
  • The Bear and the Nightingale Katherine Arden;
  • Dzienniki 1950-1962 Sylvii Plath;
  • Książki. Magazyn do czytania 4/2020;
  • The Friend Sigrida Nuneza.

I nie mogłam sobie też odpuścić skompletowania powieści Jadowskiej, kiedy ostatni tom wznowienia heksalogii ujrzał światło dzienne. Więc znów zawędrowałam na stronę rewolucja.co.uk (skorzystałam z rabatu -10%) i kupiłam:

  • Wszystko zostaje w rodzinie (Dora wilk 4);
  • Egzorcyzmy Dory Wilk (Dorka Wilk 5);
  • Na wojnie nie ma niewinnych (Dora Wilk 6);
  • Kocią kołyskę Kurta Vonneguta;
  • Przeklęte przeznaczenie Jacka Piekary (dla Męża).

I to jeszcze nie koniec! Korzystając z okazji, że teściowie przesłali nam paczkę z Polski, dokupiłam sobie Kurczaczka i Salamandrę Anety Jadowskiej ze sklepu SQN (bo tylko tam można) oraz w ramach pomocy w gotowaniu, książkę z przepisami Aleksandry Odziemnkowskiej (z bloga olalalchf.pl) Dieta ketogeniczna.

W połowie sierpnia skusiłam si ę też na wrześniowe pudełko od Books That Matter — feministyczny box subskrypcyjny. Paczki są wysyłane w pierwszym tygodniu miesiąca, więc cały czas czekam na swoją. Planuję pokazać jakiś unboxing na instagramie, więc zachęcam do śledzenia (linki w stopce). Dodam jeszcze, że pudełka są wysyłane też międzynarodowo. Gdyby ktoś był zainteresowany, to jednorazowa cena pudełka wynosi £17, do której trzeba doliczyć koszt wysyłki: dla mnie w UK to jedynie £3, natomiast wysyłka do Polski kosztuje £8.

Na blogu

Taki nowy dodatek do podsumowań, ponieważ miałam moment kiedy czytałam więcej niż byłam w stanie o tym napisać. Lista książkowych postów, które pojawiły się na blogu w lipcu i sieprniu:

Plan na wrzesień i październik

Mój plan jest niezwykle ambitny. Chociaż nie wiem, czy to nie jest zbyt delikatne określenie dla tego szaleństwa. W dodatku chciałabym, żeby mój plan się udał. Otóż, nietrudno zauważyć, że kupiłam ostatnio bardzo dużo powieści Anety Jadowskiej, i mam zamiar je przeczytać.

Plan na wrzesień, to Heksalogia o Dorze Wilk. Wszystkie 6 tomów, jeden po drugim — jeśli się okaże tym, czego w tej serii szukam, to powinnam się uporać z tym w dwa tygodnie. I to byłby stanem idealny, bo przecież mam masę innych, zaległych rzeczy do czytania!

Idąc dalej, wciąż czeka na mnie antologia Tęczowe i fantastyczne, która do najcieńszych nie należy, i chciałabym zająć się nią z pewną nutą profesjonalizmu. Obiecałam sobie, że rzucę się na nią jak tylko wyjdzie wersja na czytniki, i nadal na mnie czeka w kolejce.

Końcówka września (jeśli jeszcze zostanie) i październik mam zamiar poświęcić w całości na Ursulę K. Le Guin. Jestem w trakcie czytania opowiadań ze zbioru Rybak znad Morza Wewnętrznego, a jeśli chcę zdążyć z moim wyzwaniem, to powinnam przeczytać przynajmniej połowę Wracać wciąż do domu (jeśli ten najgrubszy tom skończę w listopadzie, to wyzwanie ma szanse się udać).


2 myśli na “Czytelnicze podsumowanie lipca i sierpnia”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *