Przejdź do treści

Czytelnicze plany na 2023, część 1 — rok z seriami, rok z fantasy

Prawda jest taka, że zbieram ebooki jak smok złoto — a potem sobie na nich leżę zadowolona życia. Tym oto sposobem (nałogowego sprawdzenia promocji i kupowania nowych tytułów) na moim czytniku uzbierała się niemała kolekcja fantastyki, z dużym naciskiem na fantasy. A dodatkowo sporo jest całych serii (plus kilka na półce), które czekają na przeczytanie.

Dlatego postanowiłam ogłosić rok 2023 rokiem czytania serii (fantasy).

Z moich zasobów wybrałam aż 35 serii, kierowałam się tylko jednym — miały to być cykle/serie skończone. Nie chciałam rozpoczynać kolejnych, bo za każdym razem ciężko się do nich wraca, albo dokupuje brakujące (bo też patrzyłam na to, czy mam już wszystkie tomy). Na całe szczęście większość to trylogie, więc nie czuję się bardzo przytłoczona. Wprawdzie łącznie mam aż 142 książki na tej liście i nie ma szans, żebym przeczytała je wszystkie w rok. Ale mam plan!

Plan jest taki, że jeśli przypadkiem będę miała ochotę na jakąś konkretną serię, to się za nią od razu zabieram, a jeśli nie — robię losowanie. No i oczywiście czytam od razu całość (wyjątkiem jest 13 tomów Ostatniego królestwa, tu nawet ludzie odradzają), chyba że po pierwszym tomie uznam, że jest to bardzo słabe i nie mam dalej ochoty zagłębiać się w daną historię. Bo już się nauczyłam, że nie ma czasu na czytanie nudnych książek, skoro braknie mi życia na przeczytanie wszystkiego co bym chciała.

Co czytam w styczniu?

To jest dość wyjątkowy miesiąc, bo mam dla niego TBR. Styczeń to miesiąc kończenia serii, bo jak się okazało, mam kilka powieści, które są ostatnimi tomami.

  • Gniewa, Katarzyna Berenika Miszczuk — może nie do końca ostatni tom, ale czeka sobie kilka miesięcy od premiery i wypadałoby się zabrać za najnowszą historię Jagi. Potrzebuję też językowej odskoczni, bo ostatnio głównie czytam po angielsku.
  • Gods and Monsters, Shelby Mahurin — czyli ostatni tom trylogii Gołąb i wąż, z którą próbowałam się zmierzyć cały rok i jakoś tak nie wyszło. Daje tej powieści ostatnią szansę.
  • The Enchanted Crown, Bethany Atazadeh — ostatni, czwarty tom serii retellingów wydanych samodzielnie przez autorkę. Atazadeh właśnie wydała pierwszy tom nowej serii, która jest prequelem i ma mocne powiązania właśnie z The Enchanted Crown. Chce móc ją czytać.
  • Szczwane sztuczki, Aneta Jadowska — trochę naciągane, bo seria nie jest skończona, ale chciałabym być na bieżąco z Frankiem i Finką. Jeśli starczy czasu w styczniu.
  • Alfa & Omega 4-6, Patricia Briggs — technicznie to nie jest ostatni tom, ale bardzo lubię Annę i Charlesa i chciałabym szybko dogonić serię. Bardziej nastawiam się na Q1 roku.
  • 2 tytuły w ramach FKK, o których opowiem w kolejnym wpisie.


I jasne, styczeń wygląda dość intensywnie, ale wtedy mam zazwyczaj najwięcej czytelniczego samozaparcia. Patrząc na lata poprzednie jest duża szansa, na dobry wynik.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.