Jeszcze raz o wyzwaniach czytelniczych

ksiazki wyzwania czytanie

Jeśli myśleliście, że skończyłam już z planowaniem 2022, to okazuje się, że nie. Dla mnie to też niespodzianka. Nie miałam zamiaru brać udziału w wyzwaniach czytelniczych — jedynie coroczne goodreads challenge. Ale w szale tych wszystkich noworocznych artykułów, znalazłam kilka takich wyzwań, które mogę sobie wypełniać tak przy okazji. I tym chciałam się podzielić.

Zanim jednak przejdę do sedna tego wpisu, kilka słów wprowadzenia.

Dlaczego nie robię wielkiego TBR?

Bo mi to nie wychodzi, czego dowodem jest lista 50 książek do przeczytania. W tym roku opieram się bardzo mocno, chociaż kolejny raz Ag. kusi tym swoim wpisem — bo to takie uporządkowane. Mój reading mood zmienia się tak często, że potem nie mam ochoty na to, co jest na liście i czuję się jak oszust. A po co do takiej przyjemności jak czytanie dodawać sobie przymus i złe wibracje?

W tym roku nie do końca odpuszczam (jak ktoś pamięta moje plany na 2022), ale mam bardziej ogólny zarys: czytam serie fantastyczne i poznaję więcej autorek z Hardej Hordy. Jednocześnie mam też krótki TBR na Fikcyjny Klub Książkowy, który w tym roku imituje bardzo popularny challenge 12/12/12 (12 książek od 12 przyjaciół na 12 miesięcy).

A teraz do sedna.

The 52 Book Club’s 2022 Reading Challenge

Nie wiem, czy to na tej stronie zaczęło się to wszystko, ale na pewno jest ciekawie. Ten mały zakątek Internetu, który promuje czytanie jednej książki tygodniowo, podkręca nieco zabawę. Nie dość, że trzeba przeczytać 52 książki w 2022 roku, to jeszcze każda mus pasować do jednego z challenge’y.

Wielkobukowe bingo

Olga z bloga i vloga Wielki Buk, przygotowała (jak w roku ubiegłym) plansze do książkowego bingo. I tym razem zaszalała, bo obdarowała czytelników i swoich fanów aż pięcioma wersjami. Mam wrażenie, że są one niesamowicie dopracowane i ciekawe, i ja nie wiem jak Olga to przebije za rok. Chyba się nie da.

Słowiańskie wyzwanie czytelnicze

Ktoś chyba podlinkował na discordzie, ale moja pamięć już nie taka dobra… W zasadzie wyzwanie było przewidziane na rok poprzedni i grafika promująca/plakat do wypełnienia nie obejmuje nowszych pozycji, ale to nic. Czytałam już kilka powieści z listy, jestem ciekawa innych, część czeka w kolejce. I to będzie bardziej dla mnie jak wskazówka w 2022 roku.

Trzy wyzwania, które mnie zaciekawiły. I to takie, które mogę sobie robić mimochodem i potem na koniec roku sprawdzić, ile mi się udało zaliczyć (tak, będzie wpis z rozliczeniem gdzieś tam w grudniu). Wyjątkiem jest wyzwanie słowiańskie. Jednak jest na tyle interesujące, że nie mogłam się powstrzymać.

Wszystkie grafiki i dokładne opisy wyzwań znajdziecie w linkach, na stronach autorów.

A czy Wy bierzecie udział w jakichś wyzwaniach?


1 komentarz do “Jeszcze raz o wyzwaniach czytelniczych”

  1. Ten plakat do słowiańskich bardzo fajny – szkoda, że nie ma wersji uaktualnionej, to bym sobie mogła całą Wilczą Dolinę odhaczyć. 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.