Dzień dobry w 2019 roku

Tak, to jest kolejny wpis z podsumowaniem roku, ale ponieważ pojawia się w styczniu, to jednocześnie chcę podzielić się moimi planami na ten rok. Chodzi oczywiście o plany blogowe i okołoblogowe, bo przecież nikt nie chce czytać o moim wielkim plenerze posiłków.

BLOG

Kolejny raz próbowałam sprzątać bloga i go uatrakcyjniać, i unowocześniać i w efekcie nie zrobiłam nic znaczącego. No może wróciłam do pisania o książkach, ale to też zasługa faktu, że je po prostu w tym roku czytałam. I chociaż zrezygnowałam z bardziej osobistych wpisów, wcale nie oznacza to, że nie pojawią się one w tym roku.

Chciałaby, pisać więcej i mądrzej. Plan jest, żeby wrzucać teksty aż dwa razy w tygodniu – miałam taki miesiąc czy dwa, kiedy mi się to udawało, więc jest szansa i nadzieja. Czy będzie mądrze? mam nadzieję. Zostało mi kilka niewykorzystanych pomysłów z listopada i grudnia, więc powinnam mieć czym zapełnić kilka dat. Pozostaje mi tylko wyszarpać nieco więcej czasu na czytanie i pisanie i robienie tych wszystkich innych rzeczy, które przy blogowaniu są mi niezbędne.

Więc będzie pewnie dużo o książkach, bo i chciałabym robić „recenzje” większości rzeczy, które czytam. Może uda mi się czasami wrzucać jakieś ciekawe zestawienia, albo wpisy zainspirowane listami, tak jak ten o początkach z fantastyką. I pewnie kolejna dawka grzechów czytelniczych też się pojawi, bo to zawsze fajne miejsce do narzekania o tym, czego nie czytam.

Nadal będzie dramowo, ale nie aż tak bardzo. Dramy przestałam oglądać namiętnie gdzieś koło maja, a kiedy głównie czytałam, to już prawie nie oglądałam. Dlatego też nie pojawiały się kwartalniki, a i ten letni był jakiś niemrawy. Zatem planuję zmienić troszkę mój rytm w zakresie podsumowań dramowych, i nie co kwartał, a co 3 obejrzane dramy (no chyba, że wpadnę w jakiś wir oglądania, to pewnie co więcej). To takie minimum.

PISANIE

Kolejny raz próbowałam swoich sił w NaNoWriMo i wiemy jak to się skończyło. Postanowiłam jednak nie porzucać mojego projektu, bo historia pirata, króla i zaklinaczki wydaje się być czymś ciekawym. Jednak potrzebuję więcej riserczu i lepszego planu na to dzieło, więc nie wiem czy będzie ono moim głównym pisarskim projektem 2019. Plan zakłada, że mam mieć duży projekt, i mam napisać powieść (pewnie bardzo roboczą pierwsza wersję, jeśli zdecyduje się na zupełnie nową opowieść).

Chciałabym też skończyć jakiś rozgrzebany mały projekt, może napisać mikro-opowiadanie i spróbować moich sił w nanoFantazjach? Myślę, że moje poczynania będę czasami opisywała na blogu, wzorem wspaniałej Ag. No bo może jak zacznę się dzielić tym, jak bardzo mi nie idzie, to nagle zacznie mi iść?

SERIALE

To jest trochę taki moment dla mojego Męża. Bo kiedy razem coś oglądamy, to głownie seriale, i ten rok był pod tym względem bogaty i wyjątkowy. Obejrzeliśmy wszystkie sezony Przyjaciół, bo właśnie On chciał, bo nigdy nie widział. Zeszło nam kilka miesięcy, bo przecież jeszcze praca, sen, książki i gry. Ale chyba od tego się zaczęło takie intensywne serialowanie we dwoje. Potem były wszystkie sezony Breaking Bad, bo tego z kolei ja nigdy nie obejrzałam. Nadrobiliśmy Peaky Blinders 4, Better Call Saul, AHS oczywiście też było. Odkryliśmy The Last Kingdom, które jakoś nas wcześniej nie kupiło, a jednak. Była i Sabrina w nowej netflixowej odsłonie, w święta w 3 dni obejrzeliśmy ten brutalny i szalony serial Happy!. Obejrzeliśmy Narcos: Mexico, ale już z nieco mniejszym zapałem niż 3 poprzednie sezony. Obejrzeliśmy polskie 1983 i ponieważ nie mieliśmy oczekiwań, to nie czuliśmy jakoś, że to klapa. Pokazałam też Mężowi The Good Place, co okazało się strzałem w dziesiątkę, bo zaskoczyło i oboje czekamy na kolejne odcinki.

Sama próbuję skończyć indyjskie Sacred Games, ale jakoś mi się nigdy nie składa i chyba zacznę całkiem od początku, żeby nic mi z niego nie uleciało. Ale to już plan na kolejny rok. Chciałabym napisać o nim kilka słów na blogu, tylko mam wrażenie, że ja o serialach pisać nie umiem. Więc jeśli będzie, to będzie nieskładnie i z urokiem Iwony.

Co w planach do obejrzenia? Na pewno dwa sezony The Handmaid’s Tale, ale to niestety sama, bo Mąż nie zaskoczył. Chciałabym też w końcu obejrzeć The Man in the High Castle, a tego są już 3 sezony z kolei.

INNE

Z ciekawostek, dorobiliśmy się z Mężem Nintendo Switch i będę teraz grała w gry. Myślę, że na blogu może pojawić się jakaś dziwna notka o tym, w co gram i jak się czuje jako gracz (określenie w stosunku do moi bardzo na wyrost, ale przecież kiedyś w coś tam pogrywałam).

Poza tym, odkryłam w UK dwa magazyny dla aspirujących pisarzy – mam stos numerów do nadrobienia i chociaż planowałam prasówkę jeszcze przed końcem roku, to czas zwyczajnie nie pozwolił. Ale w styczniu na pewno zrobię takie małe porównanie Writers’ Forum i Writing Magazine, bo wydaje mi się, że warto. A zrobię to na podstawie numerów styczniowych, z niewielkimi odniesieniami do poprzednich (WF mam chyba 4 numery, a WM tylko 2, więc też nie będzie to jakieś olbrzymie omówienie).

Nadal prowadzę Bullet Journal, a w zasadzie zakładam kolejny na nowy rok, bo w starym miałam może 3 kartki do końca (wykorzystałam je na dziwne notatki i bazgroły). Dorobiłam się zeszytu w kropki, ale że go upolowałam w angielskim T.K.Maxx, to jakiś taki niewymiarowy i nieustawny (moja styczniowa rozkładówka nie zostawiła miejsca na notatki czy cele miesiąca). Więc w 2019 testuję nowe pomysły do BuJo i nowe ustawienia. Nie planuję w związku z tym żądnego wpisu, ale może coś podrzucę na fb.

I to chyba na tyle z moich podsumowań i planów – starałam się nie rozpisywać za bardzo. O moim czytelniczym roku pisałam jeszcze w starym roku, więc odsyłam do poprzedniego wpisu.


Przypominam, że moje poczynania można też śledzić na fejsbukowej stronie bloga. Czasami bywam dość aktywna na Twitterze, gdzie można mnie zaczepiać do woli. Moje książkowe poczynania można śledzić na GoodReads oraz na LubimyCzytać (chociaż tutaj nie jestem aż tak bardzo systematyczna). Dodatkowo jestem na zBLOGowoani i Bloglovin’, a jak mi się nudzi to wrzucam dziwne fotki na Instagrama.

0 myśli na “Dzień dobry w 2019 roku”

  1. Klaudyna Maciąg

    Napisałam u siebie podsumowanie – pojawi się pewnie jutro, bo muszę dograć do niego materiał wideo. Zobaczysz w nim jednak ciekawą rzecz – które miejsce w rankingu popularności (pod względem liczby wyświetleń) zajmuje tekst, który dla mnie napisałaś. Mam nadzieję, że to będzie dodatkowy kopniaczek do działania, w razie gdybyś szukała motywacji do pisania bloga 🙂

    Powodzenia w realizacji planów. Dwa wpisy tygodniowo to ambitne założenie. Ja nastawiam się na 1, po tym, jak zorientowałam się, ile wpisów opublikowałam w 2018 – niewiele.

    1. Łoooo, no tego to się nie spodziewałam 😀 Ale też w kilku miejscach wklejałam wpis dla ludzi co się o polecenie dram pytali na początek, bo to chyba był najlepszy taki tekst jaki napisałam.
      I oczywiście, że nie zawsze będę miała te 2 wpisy, ale będę próbować 🙂

  2. O, pamiętam ten moment, jak obie wrzucałyśmy po dwa teksty tygodniowo, a potem zeszło do dwóch miesięcznie XD Plan jak zawsze ambitny, tak działaj!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *