Czytu czytu – podcasty i inne potworki

Nigdy nie szukałam sobie idealnego podcastu. Słuchałam sporadycznie, okresami nawet dość regularnie, różnych audycji i programów na youtube, ale nie czułam potrzeby bycia słuchaczem. Aż tu nagle nowy program w Podsłuchane i moja myśl, że to jest to.

Podsłuchane to polska sieć podcastów tworzona przez znanych blogerów/vlogerów. W tej chwili liczy sobie osiem audycji: Zombie vs. Zwierz, MyszMasz Podcast, Comisc Weekly, Sesje na podsłuchu, Gorące krzesła, Nienazwany podcast filmowy, Update oraz najmłodszy – Czytu Czytu.

Na stronie Podsłuchane jest sobie taki opis podcastu, który będzie punktem wyjścia do małego komentarza po pierwszych 3 odcinkach Czytu Czytu:

Podcast książkowy. Omawiamy budzące emocje tytuły, analizujemy motywy i tropy, komentujemy doniesienia ze świata literatury i dzielimy się wrażeniami z ostatnio przeczytanych tytułów.

I tutaj zaczyna się mój problem, bo po przesłuchaniu odcinków zgadza mi się to tylko w 1/4 stanu faktycznego programu. I sama nie wiem, czy mój entuzjazm powinien rosnąć, czy maleć.

I ja wcale nie jestem tutaj negatywna, ja jestem od samego początku bardzo pozytywna do audycji i mam zamiar cały czas słuchać podcastu tworzonego przez bardzo ciekawe trio blogerek. Jest Marta Oceansoul Najman, którą uwielbiałam czytać jak jeszcze prowadziła swojego bloga. Katarzyna Zwierz Czajka, najbardziej znana blogerka popkulturalna, której nie czytam, bo nie umiem się przebić przez trzecioosobową narrację bloga. Magdalena Megu Adamus, autorka bloga Catus Geekus, której niestety nie spodobały się koreańskie dramy.

Czytu Czytu wzbudziło moje zainteresowanie, bo na polskim gruncie nie spotkałam się z podcastem książkowym (bo przecież nie szukałam). Za to swojego czasu dość regularnie słuchałam The Sword and Laser prowadzonego przez Veronikę Belmont i Toma Merritta. Nie mogę też zapomnieć o mojej przygodzie z Vaginal Fantasy, którego wyczekiwałam zawsze, ale to jest zupełnie inny rodzaj programu książkowego.

Więc tak, byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona do Czytu Czytu, i po 3 odcinkach nieco się zawiodłam, ale nie dlatego, że jest to zły podcast. I ja nadal jestem do niego bardzo entuzjastycznie nastawiona, bo chcę wiedzieć, czy audycja się rozwinie w jakimś kierunku – tym lepszym oczywiście. Zawiodłam się, bo miałam jakieś oczekiwania, szczególnie po 1 odcinku. Naiwnie liczyłam, że co tydzień posłucham sobie o innej książce, bo sama praktycznie nie czytam z braku czasu (wstyd i hańba dla krowy!). A potem przyszły kolejne odsłony podcastu i ani odcinek 2 (pseudonimy autorów), ani 3 (powieści w odcinkach) nie były dla mnie osobiście zbyt odkrywcze czy interesujące. To był taki moment, kiedy słuchało się o tym, co się już wie w 95% i nagle ten mój zapał opadł.

Kilka ciekawostek, o których nie wiedziałem, wyłapałam w 3 odcinku, ale nie był to z kolei jakiś porywający temat. Moja podświadomość chyba wyłapała brak Kasi Czajki i uznała, że to nie to samo.

I tak, zdaje sobie sprawę, że nikt, absolutnie nikt, nie będzie specjalnie dla podcastu czytał 1 ekstra książki w tygodniu – to by było wariactwem. Dziewczyny i tak mówią o tym, co akurat czytają, więc to jest ciekawe. Na marginesie, gdzieś znalazłam komentarz, że za bardzo streszczają fabuły tych powieści/książek, ale mi to akurat nie przeszkadza, bo szansa, że sięgnę po którąś z pozycji jest chyba mniejsza niż zero (Iwona, niby-fanka fantastyki). I jakoś na to nie zwróciłam uwagi. Ale myślę sobie, że fajnym pomysłem byłoby wrzucenie na fb tytułu, który pojawi się w dyskusji za 2 tygodnie, bo może się znajdzie jakiś wariat, który chciałby to też przeczytać i poczuć się, jakby brał udział w podcaście.

Mam też wrażenie, że Czytu Czytu nieco rozminęło się ze swoim opisem, ale to dopiero 3 odcinki i nie ma w zasadzie co oceniać. Zakładam, że dziewczyny się uczą, słuchają komentarzy słuchaczy, docierają się między sobą i za kilka odcinków dostaniemy już taki wypolerowany podcast o książkach. Ja będę czekać. I cały czas mam zamiar słuchać.

Szkoda też, że w żadnym odcinku nie pojawiły się te doniesienia ze świata literatury – no chyba, że jestem zbyt rozkojarzona, żeby takowe wyłapać. Bo niby śledzę wszędzie masę portali i innych rzeczy, to byłoby fajnie dostać raz w tygodniu jakieś 3 nowinki z dwuzdaniowym komentarzem (3 dziewczyny = 3 wiadomości). Taki mini segment „co przykuło moją uwagę w minionym tygodniu”.

Ja będę czekała na kolejne odcinki. Będę też sprawdzała co ciekawego dzieje się w Podsłuchanych (czy ja to dobrze odmieniam?), bo już wcześniej zdarzało mi się wrzucić na słuchawki jakiś odcinek Zombie vs Zwierz czy MyszMasz Podcast.

I takie małe, krótkie, koreańskie przesłanie dla dziewczyn: Hwaiting!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *