Azjatycki maraton czytelniczy – podsumowanie

azjatycki maraton lampiony

Skończył się mój majowy maraton i trzeba go podsumować. Wbrew sobie spróbuję zrobić to zwięźle i na temat. Dodam jednak, że w zasadzie jest to też moje czytelnicze podsumowanie maja, którego normalnie bym nie robiła. Może powinnam zacząć?

Zgłaszając (samej sobie) chęć wzięcia udziału w azjatyckim czytatonie, zaplanowałam sobie długą listę 6 pozycji. Wyszłam z założenia, że skoro siedzę w domu, to mam większe moce czytelnicze. A jednak nie. Górę wzięło ogólne rozleniwienie i przeświadczenie, że przecież mam na to dużo czasu. 31 dni to jednak za mało.

Co przeczytałam? Ponieważ próbowałam trzymać się kolejności z jaką wybrałam moją listę tytułów, efekt prezentuje się następująco:

  • Filiżanka Kawy oraz Komungo Han Malsuk – dwa zbiory koreańskich nowel – omówienie
  • The Mistress of Spices Chintry Banerjee Divakaruni – powieść z realizmu magicznego – omówienie.

Nie udało mi się niestety sięgnąć po The White Tiger ani po serię fantasy The Poppy War oraz The Dragon Rpublic. Te dwie ostatnie pewnie przeczytam bliżej premiery 3 tomu, żeby móc cieszyć się już całą historią.

Czy czegoś się nauczyłam? Absolutnie nie. Czy planuje podobne maratony? Prawdopodobnie tak.

Chwilowo wracam do czytania innych zaległości oraz rozgrzebanych tytułów. Przypominam też, że moje aktualne lektury widać na goodreads.

4 myśli na “Azjatycki maraton czytelniczy – podsumowanie”

    1. Jak trafię na jakiś fajny 😉
      Na razie jest maraton kończenia zaczętych lektur, a jest ich kilka. Wątpię bym skusiła się na Zew Zajdla, bo musiałabym za dużo rzeczy kupić…
      A może masz jakąś propozycję i chcesz czytać ze mną? 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *