4 kwartał czytelniczy i 2019 rok

4-kwartal-2019

Cały czas zastanawiałam się, czy powinnam podzielić ten wpis na dwa: najpierw opowiedzieć o moim czwartym kwartale czytelniczym, a dopiero potem podsumować cały rok 2019. Uznałam jednak, że to znów stworzy pewien długi cykl podobnych tekstów, i zdecydowałam się na dwa w jednym.

Zanim zacznę rozwodzić się nad tym, co udało mi się przeczytać w ostatnich miesiącach, przypominam też jak było wcześniej:

Sama widzę w nich moją tendencję do lania wody i pisania treści bez treści, więc tym razem postaram się jakoś to skondensować. Co jak widać, wcale nie jest łatwe.

Czwarty kwartał

Ostatnie trzy miesiące były bardzo nierówne czytelniczko, ale jednocześnie w pewien sposób odkrywcze. i jak zwykle, prawie nie trzymałam się planu. Ale jeszcze zanim się pochwalę, to szybka wizualizacja, co też się działo w moim życiu. Październik był miesiącem urlopu w Polsce, i chociaż wydaje się, że właśnie wtedy powinnam sporo czytać, to odwiedzanie rodziny temu nie sprzyja. Listopad to oczywiście NaNoWriMo, i chociaż mi nie poszło pisanie, to na czytanie też jakoś nie miałam czasu. Grudzień to z kolei nowa praca, s która cały czas się oswajam i szukam czasu dla siebie (plusem było kilka świątecznych dni, o czym już za chwilę).

No to teraz zwięźle i szybko, co przeczytałam w czwartym kwartale roku 2019.

Październik:

  1. Jaga — Katarzyna Berenika Miszczuk (blog);
  2. Narratologia — Paweł Tkaczyk (blog);
  3. Circe — Madeline Miller (blog).

Grudzień:

  1. A Darker Shade of Magic — V.E. Schwab
  2. A Gathering of Shadows — V.E. Schwab
  3. A Conjuring of Light — V.E. Schwab

Nie ma listopada, bo tylko próbowałam coś podczytywać w wolnych chwilach — było słabo. Za to w grudniu zaatakowałam ze zdwojoną siłą (szczególnie końcówkę miesiąca/roku), bo chciałam jak najbardziej zbliżyć się do wyzwania książkowego. Stąd tyle tytułów. Ale o wyzwaniu będzie w drugiej części tego wpisu.

Teraz jest moment na chwalenie się moimi zdobyczami ebookowymi, które jak zawsze kupuję w promocjach dnia na Kindle store. Większość z nich kosztowała mnie 99p, więc w granicach 5zł.

  • Vengeful — V.E. Schwab
  • The Mistress of Spices — Chitra Banerjee Divakaruni
  • The White Tiger — Aravind Adiga
  • The Night Circus — Erin Morgenstern
  • His Dark Materials: the complete trilogy — Philip Pullman
  • The Hundred Thousand Kingdoms — N.K. Jemisin
  • The Dragon Republic — R.F. Kuang
  • The Martian Chronicle — Ray Bradbury

Z kolei z Polski przywiozłam sobie Lunchbox 2 Malwiny Bareły, bo miałam robić sobie ładne pudełka do pracy. Na razie leży z innymi książkami kucharskimi, ale jej dzień nadejdzie.

Zamówiłam też 2 pozostałe tomy Ursuli K. Le Guin, wydawane przez Prószyńskiego: zbiór wierszy Dotąd dobrze oraz prozę pod prostym tytułem Cała Orsinia. Ale ponieważ zdecydowałam się w ostatni weekend grudnia, to jeszcze ich nie ma ze mną, przypuszczam, że dojadą 6 stycznia (albo w okolicach).

Podsumowanie roku 2019

O moich ambitnych planach czytelniczych na rok 2020 już pisałam, to teraz czas podsumować jak mi poszło w zeszłym roku. Oczywiście nigdzie nie znalazłam na blogu konkretnych i sprecyzowanych planów, żeby zrobić ładną konfrontację, więc będę musiała wygrzebać drobinki z kilku wpisów.

W moim podsumowaniu czytelniczym na rok 2018 znalazłam jakieś niejasne plany, kilka rzuconych tytułów. Z tych wymienionych w ostatnim akapicie przeczytałam zaledwie dwa: Cylinder von Troffa oraz Song of the Dryad — obie powieści recenzowałam gdzieś na blogu. Większość tych tytułów jest teraz w planie na rok 2020.

W ciągu roku rzucałam sobie dodatkowe wyzwania. Gdzieś wiosną wymyśliłam sobie plan czytelniczy, o którym psiałam w podsumowaniu 2 kwartału. Ale żeby nie linkować kolejny raz, mam mała grafikę:

Z tego planu (przy okazji dodam bardzo męczącego) udało mi się przeczytać 7/12. Jest to całkiem niezły wynik i chyba jeszcze nigdy nie trzymałam się listy czytelniczej tak bardzo.

Na blogu pojawił się też ten dziwny plan na przeczytanie fantastycznych serii — jak sama w nim mówiłam, jest to plan wieloletni, więc może za rok będzie się czym chwalić.

No to teraz rok w liczbach. Przeczytałam 21 książek z zaplanowanych 24 — o 5 więcej niż rok temu. Goodreads twierdzi, że przeczytałam dzięki temu 6816 stron.

Dostałam na urodziny nowego Kindle (w sensie najnowszą generację, bo mój to pierwszy Kindle po 2 innych czytnikach) przez co kupiłam w sumie 25 ebookówz Kindle store. Wydałam na nie niecałe £29 — prawie nic. Kupiłam też kilka polskich ebooków, i kosztowały mnie one zdecydowanie więcej za sztukę. Nie śledziłam za bardzo tych moich wydatków, więc nie umiem dokładnie sprawdzić.

Moja fizyczna biblioteczka też się troszkę rozrosła, trochę kupiłam sama, trochę dostałam w ramach prezentu, trochę upolowałam za bezcen. Jednym słowem, stosy (ten wirtualny też) do przeczytania się rozrastają, a czasu coraz mniej.

Jak oceniam mój rok czytelniczy? To był dobry rok, bo widzę lepsza formę i ogólnie większą chęć czytania. Ale chciałabym, że był on bardziej równy, żebym mogła zawsze mieć minimum 2 tytuły w miesiącu. Żeby książki były bardziej ze mną, a nie obok mnie. I żebym mniej kupowała a więcej czytała — z promocjami na Kindle jest to niezwykle trudne.

I tego właśnie sobie życzę w roku 2020.

0 myśli na “4 kwartał czytelniczy i 2019 rok”

  1. Myślę, że co najmniej 2 książki w miesiącu i więcej czytania, mniej kupowania to uniwersalne życzenia dla wszystkich czytaczy XD Mi by się też na pewno coś takiego przydało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *